Strona główna » Historia » Ewangelicy w Żdżarach

Ewangelicy w Żdzarach

Rys historyczny wsi

Nazwa miejscowości pochodzi od słowa „pożar”. Wiele wsi polskich nosi nazwy typu: Łazy, Łaziska, Żary, Żarki, Żdżary, wiąże się to z wypalaniem lasu czy zarośli pod siew i ukazuje, że aż w XII wieku (jeszcze bowiem w tym stuleciu powstawały te nazwy) rolnictwo żarowe odgrywało dość istotną rolę na terenach lesistych, stosunkowo słabo zaludnionych, gdzie przemiany społeczno – gospodarcze miały powolniejsze tempo. Technika ta nie wymagała używania narzędzi ornych; ziarno rzucano w grubą warstwę popiołu, uzyskanego przez wypalenie kawałka lasu, a następnie zasypywano cieniutką warstwą ziemi czy piasku, by mogło zakiełkować czerpiąc pożywienie z popiołu, bogatego w sole mineralne.

Na podstawie znalezisk archeologicznych w tym rejonie stwierdzono, że już w XII-XIII wieku tereny były zaludnione. Świadczy o tym cmentarzysko z XIII wieku na polu Tadeusza Walczaka, porosłe dziś lasem brzozowym. W czasie kopania żwiru znaleziono urny i skorupy z XII wieku.

W wieku XIV wieś była własnością szlachecką. Na przestrzeni dziejów właścicielami wsi byli: hr. Lisieccy, Górscy, Zarembowie, Żychlińscy, Potworowscy i Bronikowscy. W pierwszej połowie XVII wieku część wsi powiększyła dobra żychlińskie, w końcu (1686 r.) tegoż wieku cała wieś należała do klucza żychlińskiego.

Zabudowa wsi była w przeważającej części drewniana. Wiązało się to ze stałym zagrożeniem pożarami. W dobrach Żychlina odnotowano kilka poważnych pożarów. W 1749 odnotowano, że chałupa „przez ogień przypadkowy zgorzała”.

Wśród mieszkańców Żdżar było sporo kolonistów niemieckich (tzw. osadnictwo olenderskie). W wyciągu ksiąg hipotecznych dóbr ziemskich określono prawo do wieczystej dzierżawy we wsi Żdżary dla następujących kolonistów: „Gottlieb Just i Krzysztof Mantey – po jednej hubie; Gottlieb Gotthard – nabywca praw Jan Turne, Andrzej Krentsz, Michał Gize, Krzystof Celmer, Józef Rosiński – wszyscy po pół huby; Jan Didelski – jedna huba; Franciszek Wróblewski – półtorej huby; Wawrzyniec Walczak i Michał Nowak – po pół huby; Gottlieb Kosmowski i Jan Prauch czyli Kosmowski – po jednej hubie; Dawid Mix i Paweł Piaskowski – po pół huby; Karol Cybart i Jan Birkholtz – po jednej hubie; Marian Kosmowski – pół huby. Wszystkie miary nowopolskiej, a to pod warunkiem i zastrzeżeniami w kontrakcie z dnia 20 lipca (1 sierpnia) 1838 roku wyszczególnionymi, co (?) tegoż kontraktu i kwitu z dnia 4 (16) kwietnia 1842 na dniu 21 kwietnia (3 maja) br. Na str. 62 wniesionych zapisano. Przeczytano i przyjęto po zaznaczeniu do wiadomości. Podpisy: „Gottlieb, dwa podpisy nieczytelne.”

Osadnicy mieli tu kantora i cmentarz. Kantor pełnił posługi religijne i nauczycielskie. W każdą niedzielę i święta odprawiał nabożeństwo, a w inne dni prowadził lekcje z dziećmi kolonistów. Kantor grywał również na harmonii na zabawach publicznych w pobliskiej karczmie, oddalonej od kantoratu o około 150 m. Kantorat zbudowany był z drewnianych blochów na capy i na przyciesiu, kryty słomą. W 1840 roku kantorem był Marcin Seidlitz. Przybył on do Żdżar w 1838 roku wraz z 66 wyznawcami kościoła luterańskiego, 12 było reformowanych.

Szkołę elementarną założono w 1840 roku. Na opłacenie kantora będącego zarazem nauczycielem zbór w Żychlinie potrzebował 600 zł polskich rocznie. O tę kwotę zgłaszał się do Konsystorza Generalnego w Warszawie. W 1865 szkoła elementarna liczyła sobie 57 uczniów. Około 1853 nauczycielem w tejże szkółce był wspomniany uprzednio Marcin Seidlitz.

W styczniu 1839 roku społeczność ewangelicka Żdżar liczyła sobie 22 luteran i 10 reformowanych, w 1842 liczba ich była znaczna.

W wieku XVIII istniał we wsi młyn wodny. W 1702 roku młynarzem był tutaj Stanisław Kieska – ewangelik. Jak długo młyn pozostał w rękach tej rodziny – nie wiadomo. Można przypuszczać, że mieli tu pewną niezależność – prawdopodobnie jako dzierżawcy, nie figurują bowiem w spisie służby rolnej. Z tej rodziny wspomniany jest też Maciej Kieska, syn Stanisława (zm. 1702?).W roku 1772 występuje Tomasz, młynarz ze Żdżar. Wspomnieć należy też młynarza ze Żdżar Gottlieba Welke (zm. 1809), który zmienił nazwisko na Bogumił Welczyński. Młyn ten obsługiwał dobra żychlińskie prawdopodobnie do połowy XIX wieku. W początkach XX wieku istniał też wiatrak w pobliżu Żdżar, w Piekle – 2 km na północ od Żdżar.

Na górce przy cmentarzu stał wiatrak Schillera. Wiatrak mełł zboże, a Schiller pięknie wygrywał na klarnecie melodie ludowe, w tym stare polki, oberki, kujawiaki. Jego muzykę słychać było do późnej nocy na odległość 2 km. W zimowe wieczory grywał w środku wiatraka, nieraz przychodziło posłuchać i potańczyć parę chłopców i dziewcząt.

Poniżej przytoczono relację Antoniego Walczaka (92 lata) i jego siostry Zofii Walczak (87 lat): „Koloniści Niemcy zajmowali się na wsi Żdżary rzemiosłem tkackim. Uprawiali len, konopie, surowiec do wyrobu płótna i powrozów. Wyrabiano na specjalnych warsztatach piękne płótna pościelowe, koszulowe, a z konopi pleciono powrozy i liny. Płótna pościelowe wyrabiała M. Rędzka. Mieszkała ona na komornym u kolonisty Celmera. Miała córkę Bertę i razem wyrabiały materiały płócienne na zamówienie.”

Druga relacja Zofii Walczak: „Warsztat był zrobiony z drzewa akacjowego lub jesionowego. Oto niektóre części warsztatu: cierlica miała dwa rogi, łomek, szczotkę do czesania lnu, trzepak do lnu, motowidło. Przędły kobiety na kołowrotkach w zimowe wieczory. Kołowrotki wyrabiano w Wyszynie.”

Cmentarz

Trudno określić datę założenia cmentarza. Czy wspomniany w roku 1702 Stanisław Kieska jest tu pochowany? Na pewno był przed rokiem 1865 – wiadomo o cmentarzu i dozorze nad nim. Cmentarz położony jest na początku wsi, na górce, po lewej stronie drogi Konin – Tuliszków. Dojście do cmentarza – od południa, polną drogą, częściowo zalesioną młodnikiem, lub na przełaj. Teren był kiedyś ogrodzony: w narożnikach cmentarza stały ceglane słupki z betonowym stożkowym „kapturkiem”, wymurowane na kamiennym fundamencie, wzdłuż granicy stały w kilkumetrowych odstępach betonowe słupy z trzema otworami. Możliwe, że obiekt ogradzała siatka lub tylko druty przewleczone przez wyżej wspomniane otwory. Granice są widoczne mimo braku ogrodzenia. W południowo – wschodniej części obiektu zachowały się resztki bramy.

Układ cmentarza pozwalający choćby na określenie wejścia lub głównej alei zatarty i niewidoczny. Możliwe, że główna aleja biegła po przekątnej cmentarza. Groby ułożone są na linii zachód – wschód. Granice cmentarza i teren wysadzane dębami. Niestety, w ostatnim czasie sporo z nich zostało wyciętych, o czym świadczą świeże pnie po wycince. Pośrodku – oparty i wrośnięty w drzewo drewniany spróchniały krzyż. Cały obszar zarośnięty samosiejkami i krzewami. W zachodniej części cmentarza zachowały się cementowe nagrobki z tablicami. Są to prostokątne, cementowe tumby bez przykrycia, ozdobione płycinami, na których widnieją ukośnie położone krzyże. „W głowach” stojące betonowe płyty, często zwieńczone takimż krzyżem (obecnie na ogół potłuczonym). Taki sam typ nagrobków spotyka się na cmentarzu w Żychlinie, choć kształt krzyża na bocznych ścianach wskazuje na innego wykonawcę. Wyryte inskrypcje świadczą o małej wprawie piszącego: litery są nieporadne, często spotyka się odwrotnie napisane „s”, na jednej tablicy mieszają się słowa polskie i niemieckie, często z błędami.

Oto przykłady takich inskrypcji (zachowano oryginalną pisownię):

Ś. P.
JULIUS SCHILLER
GEB. DN. 20 MARZ 1845
GEST. DN. 28 MAJ 1929
RUHE IN GOTTES
FRIEDEN

HIR RUHT IN GOTT
JRENA BABER
GEST. DN 23 FEBRUAR 1914
IH LOBE GOTT UNT
SZLAF IN FRIDEN

HIR RUHT IN GOTT
WJLHELM BABER
GEST. AM. 18 JULI 1924
ALTER VON 78 JAR
RUHE JN FRIDEN

Ś.P. EMILI SCHILLER
ŻYŁA LAT 59 GEST.
15 APRIL 1908
SANFT RUHE
SEINE ASCHE

 Cmentarz używany był w latach II wojny światowej, a także po wojnie. W styczniu 1945 roku pochowano tu w zbiorowej mogile, na głównej alei, 8 żołnierzy niemieckich, zabitych przez wkraczających Rosjan. Ostatnie pochówki miały miejsce w latach powojennych: Kuske Ferdynand (robotnik) ur. 6 września 1872 zm. 16 czerwca 1948 w Żdżarach, oraz jego żona Kuske Karolina (córka Marcina i Emilii, robotnica) ur. 4 maja 1884 w Gadowie, zmarła 29 kwietnia 1954 w Żdżarach.

Na cmentarzu spoczywają

  • Edwin Celmer ur. 24 maja 1926, zm. 16 października 1936.
  • Berta Celmer, zm. 24. lutego 1898(?)
  • Paulina Celmer – zm. 21 października 1918 r. w wieku 55 lat
  • Emilia Celmer
  • Ludwik Świerk ur. 25 maja 1864, zm. 26 sierpnia 1921, 56 lat
  • Irena Baber – zm. 23 lutego 1914
  • Wilhelm Baber – zm. 28 lipca 1929 w wieku 78 lat
  • Juliusz Schiller – ur. 20 marca 1845, zm. 28 maja 1929
  • Kuske Ferdynand (robotnik) ur. 6 września 1872 zm. 16 czerwca 1948 w Żdżarach
  • Kuske Karolina (córka Marcina i Emilii, robotnica) ur. 4 maja 1884 w Gadowie, zmarła 29 kwietnia 1954 w Żdżarach.

Cmentarz użytkowany był przez ewangelików obu konfesji – luteran i reformowanych. Niestety, od wielu lat popada w ruinę. W roku 2004 uporządkowano teren, wycięto krzewy i ustawiono płyty. W ciągu trzech lat krzaki bujnie rozrosły się zamieniając ten mały, ale bardzo urokliwy cmentarz w dziki gąszcz.

Bibliografia:

  1. Gorczyca Krzysztof, Żychlin pod Koninem
  2. Zendlewicz Jan, Wspomnienia.